Geoblog.pl    unforgettable    Podróże    Kuba 2012    W drodze do Camaguey - przystanek 1.
Zwiń mapę
2012
04
paź

W drodze do Camaguey - przystanek 1.

 
Kuba
Kuba, Sancti Spíritus
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10536 km
 
Wczoraj podjęłyśmy decyzję, że będziemy starały się zrealizować nasz pierwotny plan czyli dotrzeć do Santiago de Cuba a może nawet do Baracoa. Myślałyśmy, że zostaniemy w Trynidadzie dwie noce, jednak jesteśmy tak umęczone tym ciągłym nagabywaniem (w tym mieście jest zdecydowanie nasilone), że postanowiłyśmy ruszyć dalej. Cel na dzisiaj - Camaguey. Wczoraj sprawdzałyśmy w rozkładzie na dworcu, że ciężarówka do Sancti Spiritus odjeżdża o 8.00. Dla pewności stawiamy się wcześniej na dworcu. I była to bardzo dobra decyzja. Na miejscu nie chcą nas wpuścić do ciężarówki, bo oczywiście nie ma żadnego porannego kursu do Sancti. Ale oczywiście mamy szczęście, bo pod dworcem stoi akurat Viazul. Postanowiłyśmy nie wdawać się w dyskusje i ruszyłyśmy na rogatki miasta do "żółtego punktu" Miałyśmy trochę czasu, żeby spokojnie po prawie pustych ulicach przejść przez centrum miasta. Na wylotówkę, był spory kawałek, chciałyśmy wsiąść do taksówki konnej, która standardowo w każdym mieście kosztuje 2CUP od pasażera, jednak tutaj zażądano od nas kilka dolarów. Po raz kolejny trzeba polegać na własnych nogach, na szczęście nie ma jeszcze upału. Ok. 8.10 docieramy na do żółtego, informujemy dokąd chcemy jechać i siadamy na schodkach. Za chwilę podjeżdża ciężarówka z dworca, której miało nie być, ale w jakiś cudowny sposób zmaterializowała się. Wsiadamy i dla pewności pytamy pasażerów ile się płaci, jakaś wredna baba się wyrwała i powiedziała, że 1CUC/os. Jakoś nie chciało nam się w to uwierzyć i po chwili podałyśmy kierowcy 20CUP za nas obydwie, dla niego było ok, bo taka jest prawdziwa cena. I jak mamy czuć się dobrze w tym kraju, skoro każdy chce nas oszukać. Ta kobieta nie miała w tym żadnego interesu, bo przecież nie dostałaby swojej działki, bo kierowcy nie było na miejscu i nie słyszał, że podała wyższą cenę. Nie okradam też w ten sposób jej kraju, ponieważ ciężarówki są prywatnym biznesem. Jestem coraz bliższa stwierdzenia, że na Kubie zdecydowana większość społeczeństwa nie przepada za turystami a już na pewno nie za tymi niskobudżetowymi. Do Sancti Spiritus mamy jakieś 80km. Podróż mija bez niespodzianek i po niespełna 2h docieramy na miejsce.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (4)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
unforgettable
Karolina
zwiedziła 4% świata (8 państw)
Zasoby: 92 wpisy92 14 komentarzy14 313 zdjęć313 1 plik multimedialny1
 
Moje podróże
25.10.2013 - 10.11.2013
 
 
01.03.2013 - 16.03.2013
 
 
28.09.2012 - 16.10.2012